Celica Club testuje GT-86 na torze wyścigowym we Wrocławiu

Awatar użytkownika
Rzeski
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 6482
Rejestracja: 10-07-07, 09:37
Lokalizacja: Wroclaw

Celica Club testuje GT-86 na torze wyścigowym we Wrocławiu

Postautor: Rzeski » 08-09-12, 22:58

W dniu 08 sierpnia 2012 dzięki zaangażowaniu naszego kolegi mario2007 i jego współpracy z ASO Toyota Nowakowski otrzymaliśmy zaproszenie na zamknięta imprezę, podczas której odbyła się oficjalna prezentacja nowej Toyoty GT-86 na Dolnym Śląsku. Dwie krwiście czerwone Toyotki z dynamicznie rozciągnietymi nazwami GT-86 na bokach pojazdów przyjechały prosto z kraju kwitnącej wiśni w celu prezentacji swoich możliwości na torze Rakietowa we Wrocławiu.

Obrazek

Impreza odbyła sie w godzinach popłudniowych przy pieknych układach chmur burzowo – słonecznych, które dodatkowo podkreślały wojowy charakter spotkania a czerwone kolory aut testowych działały jak płachty na oczekujących w kolejce do testu. Szalone możliwości GT-86 można było odczuć w II turach. W I-turze jako pasażer u boku zawodowego kierowcy znanego na driftforum.pl pod nickiem „katod” oraz pracowników ASO Toyota Nowakowski, którzy prowadząc narowiste GT-86 bardzo sprytnie pozwalali oglądać kierunek jazdy przez boczne szyby. W II turze można było osobiście do woli uświadczyć pełnej nowoczesnych rozwiązań technologicznych mocy 200PS.

Wszyscy gorąco oczekiwali przedstawicieli Celica – Club Polska jako gości honorowych imprezy. Aż Ci w końcu nadjechali. W składzie: mario2007 – niebieska Toyota Celica ST202, Bart! - czarna Toyota Celica ST202, Blad - srebrna Toyota Celica VII gen. , adrianh92 – milka Toyota Celica ST202 stylizowana na ST205, Młody Rzeski – maiami bahama turkus – Toyota Celica AT200 JDM style, Rzeski – czarna Toyota Celica ST205 oraz Dzik z czerwoną Toyotą Celica ST205. Niestety Dziki jak to z natury bywa jest dziki i nie wytrzymał w kolejce grzecznie jak to przystało tylko od razu musiał pokazać ze potrafi zająć miejsce wśród gwiazd imprezy.

Obrazek

Obrazek

Po uroczystym przywitaniu wrocławskiej ekipy nastąpiło rozdanie identyfikatorów przydziałów żywieniowych, bo przecież przy takich wrażeniach bez “stejka” na zębie gaz sie sam nie wciśnie. Każdy otrzymał po gadżecie i już od tej chwili wrocławska ekipa została pełnoprawnym uczestnikiem imprezy.

Obrazek

Impreza zaczęła sie punktualnie o g.17 od wykładu na temat wieloletniej historii Toyoty Celicy jej rajdowych osiągnięć, ponadczasowych rozwiązań, które przez wiele lat w historii aut sportowych były niedoścignione i wyprzedzały konkurencje o lata świetlne stawiając wysokie standardy w branży motoryzacyjnej. Wykład na szczęscie był krótki i treściwy i szybkimi krokami zbliżał audytorium do oczekujących w parku maszynch GT-86. W każdym bądź razie miło było usłyszeć podczas niego jak Toyota po wielu latach stagnacji postanowiła powrócić na rynek aut sportowych ze swoim długo dopracowywanym projektem jakim niewątpliwie jest nowa Toyota GT-86.

Obrazek

Niektórzy jak to w zwyczaju studenckim mają od początku niesłuchali i byli zajęci całkiem innymi sprawami. Bo przecież jak płeć piękna jak już zacznie o czymś opowiadać to człowiek zupełnie traci głowę i zapomina gdzie i w jakim celu przyjechał.

Obrazek

Maszyny gotowe „katod” za kierownicą i zaczynamy. Jazda po torze wyscigowym z katodem oraz pracownikami serwisu z wyłączonymi wszystkimi systemami zapobiegającymi poślizgowi kół. Podczas jazdy z katodem przyjemnie wgniatało w fotel, później krajobrazy w bocznej szybie, pierwsze kółko na rondzie, drugie trzecie dobra dość...Szybki nawrót, prosta do odcinki kolejny ciasny w prawo kontra do lewej gaz w podłoge i czujemy sie jak na karuzeli. Auto bezpiecznie i przewidywalnie sie prowadzi. Tu miłe zaskoczenie bez użycia ręcznego łatwo daje sie narzucić tyłem przy wciśnieciu gazu w podłoge i znowu, prawy ciasny długi przyjemny łuk w lewo, znowu krajobrazy w bocznej szybie i prosta, auto jedzie jak po szynach jestem w szoku. Jako zwolennik i konserwatysta publicznie oświadczając ze prawdziwa motoryzacja skończyła sie pod koniec lat 90, tu miłe zaskoczenie. Auto na torze sprawdza sie wyśmienicie, nie myszkuje prawidłowo wybiera wszystkie nierówności drogi. Zajeżdzamy na START zmiana kierowcy i teraz ja prowadzę. O ile faktycznie w jeździe na wprost nie czuć zbytniego podniecenia obrotomierz dosyć ospale wkręca sie na 7500obr/min to dopiero w ostrych techniczych zakrętach nawrotach nowa GT-86 pokazuje pazur. Szybkie wejście w ciasny zakręt jeszcze szybsze wyjście to auto naprawdę robili inżynierowie nie księgowi. Doskonale wyważone proporcje między przodem a tyłem pojazdu. Zaskakująco przewidywalne prowadzenie na torze. Dużo dużo dobrej zabawy to auto daje właśnie na torze. Cieszy myśl ze nie jest tylko „killerem” prostej i że potrafi coś wiecej.

Jeszcze jedno co mile zaskakuje i czego obawialiśmy sie jako starzy wyjadacze Celic to to że silnik w ogóle nie ma brzmienia boxera. Chodzi jak nie SUBARU co bardzo cieszy ucho kiedy nie słychać w nich subarakowego „gulgotu”.

Obrazek

Pierwsi zadowoleni członkowie klubu po jazdach testowych. Mina uśmiechnięta i miękkie kolanka mogą świadczyć tylko o dobrej zabawie.

Obrazek

Bart! I jego uśmiech mówi sam za siebie to auto naprawdę daje frajde z jazdy. W międzyczasie kiedy rozgrzane do czerwoności silniki GT-86 odpoczywały otrzymaliśmy zielone światło na przejażdzki po torze. Spotkało sie to z dużym zainteresowaniem ogladających oraz uczestników imprezy. Nasze leciwe już przecież auta prezentowały sie bardzo dostojnie na torze wyscigowym dając nam wiele frajdy oraz skupiały obiektywy obecnych fotografów. Dużym zainteresowaniem męskiej częsci publiczności cieszyły się króliczki hucznie obchodzące wieczór panieński podczas tej moto-imprezy.

Obrazek

Na koniec wspólne zdjęcie z nowymi generacjami sportowych coupe Toyoty.

Obrazek

Obrazek

I pozdrowienia od wrocławskiej ekipy celico-maniaków. Od lewej Mlody Rzeski, Dzik, Bart!, Rzeski, Mario2007, adrianh92, Blad.

Obrazek

Jeszcze raz podziękowania dla mario2007, katoda oraz pracowników ASO Toyota Nowakowski bez których ta impreza nie miała by tego czegoś. Oczywiście nie sposób nie podziekować Panom z firmy cateringowej, którzy raczyli nas stejkami, parówkami, pajdami z smalcem ogóreczkami i dobrą klubową muzyką. Do następnego !

Wiecej zdjęć wkrótce pod linkiem klubowej galerii.
Ostatnio zmieniony 12-09-12, 09:10 przez Rzeski, łącznie zmieniany 2 razy.
WROCLOVE BRADA