Celi T23 by Dezy

Roczniki 2000-2005
d3zyd3ry
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 4
Rejestracja: 13-04-19, 21:49

Celi T23 by Dezy

Postautor: d3zyd3ry » 01-12-21, 23:10

Celica T23 1999

Samochód w moim posiadaniu od lutego 2020.

SILNIK:
- 1ZZ-FE
- Valvoline 10W60
- Filtr oleju Knecht OC217

UKŁAD HAMULCOWY:
- Przód: tarcze 255 Rotinger GT, klocki Textar
- Tył tarcze 269 mm i klocki TRW
- Zaciski odmalowane na żółto

UKŁAD WYDECHOWY:
- ciężko powiedzieć co to jest, dwie rury, jakoś brzmi, szału nie robi

UKŁAD DOLOTOWY:
- Filtr powietrza Mahle LX 807

KOŁA:
- Lato: 17” Tomason TN1 8J ET35, Nokian Wetproof 225/45
- Zima: 16” Oem, Dębica Frigo 205/55

BODY:
- przedni zderzak polift z gumową dokładką
- przyciemnione światła przeciwmgielne przód i tył
- spoiler TTE

WNĘTRZE:
- Białe podświetlenie wyświetlaczy od zegarów i klimatyzacji
- Pomarańczowy zegarek i podświetlenie klimatyzacji jak w polifcie
- Gałka zmiany biegów od chyba Aurisa (?)
- Fotele i boczki skóra

AUDIO:
- Radio Kenwood DDX-4023BT
- Głośniki przód: Focal FOCAL R-165S2
- Głośniki tył: seria
- Wygłuszenie drzwi – pianka + maty
- Wygłuszenie tylnych boczków i nadkoli matami

Całkiem długa historia jak to wszystko poszło. (Ostrzegałem!)

Moja historia z Celi zaczęła się od NFS’a Undergrounda i modeli zabawkowych gdzieś w wieku siedmiu lat. Od tamtego czasu było powiedziane, że kiedyś sobie ten samochód kupię. I tak przez lata Celi została w głowie, podczas robienia prawka wróciłem jeszcze bardziej do tematu, zacząłem czytać forum, grupę na facebooku i ogólnie internet karmiąc głowę wiedzą i nabierając doświadczenia. Wiedziałem już wtedy na 100%, że szukam jakiejś Celi od generacji piątej do siódemki. Od małego byłem przekonany, że chcę siódemkę, ale potem widok szóstki w pakiecie TRD wywrócił mój światopogląd.

Wyszło jednak tak, że podczas dwuletnich poszukiwań czegoś sensownego i w granicach zdrowego rozsądku do wyboru były same siódemki z silnikiem 1ZZ. W pewną niedzielę na początku 2020 roku zostały wybrane z tatą trzy siódemki w różnych przedziałach cenowych w okolicach Łodzi i wyruszamy w trasę. Budżet 7 tysięcy (że niby). Pierwsza złom totalny. Od drugiej gość nie odbierał cały dzień telefonu, jedziemy oglądać trzecią. Srebrna, pakiet TTE (dokładka przednia, spoiler i wydech TTE) – bajera. Niestety, ale silnik bez remontu, właściciel nie był w stanie powiedzieć ile bierze oleju plus była nieudolnie pomalowana i gniła przy przedniej szybie. Decyzja – nie bierzemy, wracamy do domu z niczym. W drodze powrotnej dzwoni właściciel trzeciej i mówi „Skoro nie moja to może mojego brata by się spodobała?”, szybka zawrotka i oglądamy. Prawie 1:1 jak tamta wizualnie, braciaki sobie postanowili zrobić identyczne zabawki weekendowe. Ale ta była w dużo lepszym stanie, nie zgnita i z silnikiem po remoncie. Właściciel zrobił nią około 1000 km przez rok jak ją posiadał. Oczywiście była też odpowiednio droższa. Pojechaliśmy do bankomatu wypłacać pieniądze, a gościu zaczął ją sprzątać bo w ogóle nie planował jej teraz sprzedawać.

Obrazek

I tak właśnie stałem się posiadaczem tegoż egzemplarza. Pierwszą modyfikacją (mówię to oczywiście ironicznie) było założenie podtlenku LPG. Dlaczego? Miało to być auto na co dzień, do szkoły i do pracy oraz na dłuższe wycieczki. Dla mnie, czyli dwudziestoletniego chłopaka była to konieczność. Cała kasa poszła na zakup samochodu i instalacje lpg (i tak budżet został przekroczony dwukrotnie), także nie było mowy o innych działaniach. Jedyne co robiłem to ją odszczurzałem tanim kosztem czyli usunięcie wszelakiej maści ledów i innych pseudotuningowych rzeczy jak ledy migające w rytm muzyki w głośnikach. Po miesiącu wydarzył się mały incydent parkingowy (sam ze sobą) i uszkodziłem lewy bok. Szok i niedowierzanie, zero pieniędzy na naprawę, auto które miało być laleczką zostało uszkodzone i to przeze mnie. Zbiegło się to z panedmią i nauką zdalną. Trzeba było coś wymyślić, żeby trochę zakryć szkody dopóki nie uzbiera się kasy na naprawę. No i wleciała naklejka (śmiesznie to wygląda z perspektywy czasu, ale no cóż). Przy okazji zerwałem pasek z maski, który zakrywał zaszpachlowane wgniotki. No zrobił się gruz pełną gębą, a jeździć trzeba.

Obrazek
Obrazek

W okolicach lata 2020 zrobiłem kilka rzeczy we wnętrzu jak zmiana zmęczonej gałki biegów i mieszka oraz okropnych dywaników. Wleciało też obowiązkowo radio bluetooth z mikrofonem.

Obrazek
Obrazek

I tak sobie nadeszła jesień i decyzja, że blacharkę zostawiam na przyszły rok (chciałem zobaczyć co wyjdzie po pierwszej zimie). Uparłem się też na zderzak poliftowy. I taki udało się zakupić i tymczasowo założyć. Postanowiłem też sprzedać felgi od kół letnich, bo wizualnie przypominały mi kołpaki, a opony były łyse i mieliły na każdym starcie także poleciały na śmietnik.

Obrazek

Radość ze zderzaka nie trwała za długo. W zimę wybiegł mi kot pod koła i uszkodził dokładkę. Wrócił stary zderzak i zaczęło się poszukiwanie całej dokładki.

Obrazek

Zima to dalsze poszukiwania pomysłów, a zwłaszcza nowych felg na wiosnę. I tak stałem się posiadaczem białych Tomasonów TN1, które bardzo mi siadły, ale były trochę zmęczone życiem plus trzeba było kupić do nich inne nakrętki.

Obrazek

Kontrole oleju i zdziwienie, że gdzieś jednak ten olej delikatnie ucieka. Przyczyną okazała się uszczelka pokrywy zaworów (i jak się później okazało uszczelnienie miski olejowej). Pokrywa przy okazji została pomalowana na żółto.

Obrazek

Przyszła wiosna i zabrałem się za dalsze odszczurzanie. Poprzedni właściciel (albo za poprzedni) pomalował cały układ hamulcowy na czerwono bez ładu i składu - zaciski, bębny, tarcze kotwiczne, a nawet klocki (!). Przy okazji wymiany tarcz (klocki wymieniłem zimą), pomalowałem zaciski na żółto, a tarcze kotwiczne na czarno. Moim zdaniem o niebo lepiej to zaczęło wyglądać.

Obrazek
Obrazek

W kwietniu wróciły felgi z regeneracji i zostały kupione nowe opony letnie. Wreszcie powoli moja wizja zaczęła się realizować. Gdzieś w międzyczasie wleciały nowe głośniki Focal z przodu, bo fabryczne były uszkodzone i charczały przy większej głośności. Zostało zrobione też wygłuszenie drzwi, tylnych boczków i tylnych nadkoli. Samochód stał się dużo bardziej komfortowy.

Obrazek

Naturalną koleją rzeczy było zabranie się za blacharkę. Po nieskutecznym poszukiwaniu dokładki do uszkodzonego zderzaka padła decyzja, że sami ją z tatą naprawimy. Została pospawana i wyrównana szpachlą. W końcu pożegnałem się z naklejką z boku auta, była tak potężna, że odeszła razem z lakierem. Wgnieciony bok został wreszcie naprawiony.

Obrazek

Felgi siadły moim zdaniem bardzo dobrze.

Obrazek

Wpadły też klubowe ramki, już wtedy były przymiarki do stworzenia posta na forum, ale nie wyszło.

Obrazek

Bierzemy zderzak i jedziemy do lakiernika. Finalnie został pomalowany cały lewy bok wraz z drzwiami (rdza na rantach), błotnikiem, maską i poliftowym zderzakiem.

Obrazek

Nadszedł czas na długo wyczekiwaną metamorfozę z przodu. Po tym dniu mogę wreszcie powiedzieć, że jestem zadowolony ze swojej roboty. Dla porównania fotka pierwszy dzień po zakupie i w dzień metamorfozy.

Obrazek
Obrazek

Jeszcze kilka zdjęć.

Obrazek
Obrazek
Obrazek

Byliśmy też na spociku w Toruniu. :)

Obrazek

I tak od tamtego czasu sobie latam tym samochodem i myślę, co dalej. Na pewno chcę pozbyć się skórzanych foteli bo są brzydkie i poprzecierane. W planach jest też na wiosnę regeneracja tylnych zacisków hamulcowych i zmiana tarcz kotwicznych z tyłu bo moje już dość zgniły, a po zimie może ich nie być. Wleci też rozpórka przednich kielichów w kolorze felg. Przednie reflektory pójdą do regeneracji i dostaną pomalowane środki. Coś tam szaleje silniczek krokowy bo na zimnym na postoju falują obroty. No i trzeba coś zrobić z tylnym zderzakiem, bo jest w średnim stanie i albo zmiana wydechu na „jedną rurę”, albo dospawanie uchwytu do obecnego (jeden wisi na trytytce :D ).

Celi tylko raz mi odmówiła posłuszeństwa i stanęła na drodze, jak padła jej cewka zapłonowa. Tak to nie mogę na nią narzekać i myślę, że dostała trochę serducha ode mnie i sporo mnie nauczyła.

I to chyba tyle z mojej strony, przejrzałem sobie dziś wszystkie zdjęcia jakie zrobiłem i to mnie skłoniło do założenia tematu, bo to fajny pamiętnik, a sam spędziłem tutaj dużo czasu czytając inne tematy z wypiekami na twarzy.

Dziękuję za przeczytanie jeśli ktoś dotrwał do końca, trochę tego było a przygoda trwa dalej.
Ostatnio zmieniony 14-02-22, 22:12 przez d3zyd3ry, łącznie zmieniany 3 razy.

Awatar użytkownika
Cisiel
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 1461
Rejestracja: 01-03-16, 16:59

Re: Celi T23 Dezy

Postautor: Cisiel » 02-12-21, 08:18

Bardzo fajnie czyta się takie posty.
Samochód przeszedł ładną metamorfozę od kiedy jest w Twoich rękach. Dbaj, dopieszczaj.
Widzę auto stoi na CBY - w przyszłym sezonie pewnie się spotkamy na jakimś spociku w Bydgoszczy czy Toruniu :wink:

Michu77
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 36
Rejestracja: 27-05-21, 17:31

Re: Celi T23 Dezy

Postautor: Michu77 » 02-12-21, 09:02

Znamienne, że jak się kupi Celicę to trzeba ją "odgruzować" po poprzednim właścicielu ;) U mnie jest podobnie i jeszcze trochę zostało.
Fajnie wygląda na tych Tomasonach :smt023

d3zyd3ry
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 4
Rejestracja: 13-04-19, 21:49

Re: Celi T23 Dezy

Postautor: d3zyd3ry » 02-12-21, 21:18

Cisiel pisze:Widzę auto stoi na CBY - w przyszłym sezonie pewnie się spotkamy na jakimś spociku w Bydgoszczy czy Toruniu :wink:


Dokładnie tak, okolice Bydgoszczy. Do zobaczenia na spotach!

Michu77 pisze:Znamienne, że jak się kupi Celicę to trzeba ją "odgruzować" po poprzednim właścicielu ;)


To czasem naprawdę ciekawe odkrycia, aż czasem pojawia się w głowie pytanie "jak tak można?" albo "to tak się da?" :lol:

Awatar użytkownika
klexmix
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 856
Rejestracja: 05-12-15, 20:18

Re: Celi T23 by Dezy

Postautor: klexmix » 11-12-21, 16:45

Obmacałem dziś, dużo prac poczynione przy odgruzowywaniu i odwieśniaczaniu po poprzednim właścicielu.
Chęci są najważniejsze, ja już miałem momenty że tych chęci było 0.
Gratulacje samozaparcia i oby szło to tylko do przodu.

Awatar użytkownika
greos39
Klubowicz
Klubowicz
Posty: 1031
Rejestracja: 09-06-16, 12:57

Re: Celi T23 by Dezy

Postautor: greos39 » 12-12-21, 17:57

Ładnie odszczurzone, gratki - dbane jest, felgi wleciały, to może teraz troszkę w dół ją dać? :-D
⇨ Toyota Celica T23 2ZZ-GE - childhood dream car
⇨ Hyundai Accent LC2 G4EK - daily
⇨ Lexus GS300 S19 3GR-FSE - sold
⇨ Peugeot Partner M49 TU3 - sold

d3zyd3ry
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 4
Rejestracja: 13-04-19, 21:49

Re: Celi T23 by Dezy

Postautor: d3zyd3ry » 04-05-22, 20:47

Dawno mnie tu nie było, ale to nie oznacza że się nic nie działo.

A więc...

W grudniu byliśmy zimowym gruzem w odwiedzinach u Klexmixa, udało nam się w końcu zgrać i obadać swoje samochody. :D

Obrazek

Zima sobie leciała, w pierwszym poście pisałem o tarczach kotwicznych i hamulcu ręcznym, którego może nie być. No i wykrakałem - jedna tarcza kotwiczna się rozpadła i aktualnie mam ręczny na jedno koło. Na szczęście udało mi się zdobyć tarczę w dobrym stanie.

Nadszedł kwiecień i Celi dostała przyciemnione tylne szyby na 3% transparentności:

Obrazek
Obrazek

Lampy poszły do regeneracji, polerki i malowania wnętrz. Żarówki od kierunkowskazów wymieniłem na Philips Silver Vision, które wyglądają świetnie bo ich nie widać. :lol:
Światła zostały ustawione i świecą prawidłowo.

Obrazek
Obrazek

Wleciała czarna podsufitka i czarne słupki z bardzo przyjemnego w dotyku materiału. Daszki przeciwsłoneczne zostały pomalowane czarną farbą do dywaników.

Obrazek
Obrazek

No i fotele.. Chciałem wymienić na materiałowe, ale w sumie w ogóle by mi się to z niczym nie komponowało, z resztą fotele w dobrym stanie kosztują sporo. Przekalkulowałem, że warto będzie oddać moje do obszycia. I oto są one, inspirowałem się fotelami z wersji GT (na Anglię?). Tylne zostały w oryginalnym obszyciu, ale były na tyle w dobrym stanie i są tak rzadko używane, że nie przeszkadza mi ich jaśniejszy kolor.

Wreszcie nie dość, że wygląda to schludnie to jeszcze w zimne dni jest ciepło pod tyłkiem, a w gorące dni skóra nie parzy. :lol:

Obrazek
Obrazek

W międzyczasie dokończyłem w Celi oklejanie wszystkich plastików pianką, bo oryginalne wygłuszenie było beznadziejne oraz odklejało się.

W czerwcu biorę się za regenerację obu tarcz kotwicznych. Będą też nowe szczęki i wszystkie sprężynki i inne pierdoły od ręcznego. Tak samo tylne hamulce dostaną nowe gumy i tuleje co by było już z tym wszystko okej. No i żeby przeszło przegląd w sieprniu, bo bez ręcznego to kiepsko by było. Tak samo w przyszłym miesiącu polikwiduję jakieś oznaki korozji, które wyszły przez zimę.

Padło pytanie o obniżenie Celi. Chciałbym, ale mimo wszystko mieszkam w takich rejonach że mało jest tu dobrych dróg, a też nie chcę jeździć jak "kaleka". Z resztą jak pojadę do Bydgoszczy to jest niewiele lepiej ze stanem nawierzchni. :lol:

Tak to wygląda na dzień dzisiejszy. Celi znowu jest o kilka lat młodsza wizualnie.

Michu77
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 36
Rejestracja: 27-05-21, 17:31

Re: Celi T23 by Dezy

Postautor: Michu77 » 05-05-22, 08:42

Gdzie robiłeś lampy i na ile Cię specjalista skaleczył?

Awatar użytkownika
Cisiel
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 1461
Rejestracja: 01-03-16, 16:59

Re: Celi T23 by Dezy

Postautor: Cisiel » 05-05-22, 10:40

Spotkaliście się z Klexmixem - trzeba było od razu do mnie zawitać - mieszkamy blisko siebie :wink:

Awatar użytkownika
greos39
Klubowicz
Klubowicz
Posty: 1031
Rejestracja: 09-06-16, 12:57

Re: Celi T23 by Dezy

Postautor: greos39 » 05-05-22, 23:27

Philipsy Silver Vision zawsze na propsie :-D
Z modami na ciemno poszedłeś w tę samą stronę którą kminiłem u siebie - właśnie podjąłem decyzję że działam u siebie ^^
Za obszycie foteli ile dałeś jeśli można?
Bo kminie zmianę, ale może jednak obszycie będzie lepszą opcją.
⇨ Toyota Celica T23 2ZZ-GE - childhood dream car
⇨ Hyundai Accent LC2 G4EK - daily
⇨ Lexus GS300 S19 3GR-FSE - sold
⇨ Peugeot Partner M49 TU3 - sold

d3zyd3ry
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 4
Rejestracja: 13-04-19, 21:49

Re: Celi T23 by Dezy

Postautor: d3zyd3ry » 06-05-22, 08:41

Michu77 pisze:Gdzie robiłeś lampy i na ile Cię specjalista skaleczył?


Lampy robiłem w Bydgoszczy w firmie zajmującej się regeneracją i przeróbką reflektorów. Koszt 500 zł.

Cisiel pisze:Spotkaliście się z Klexmixem - trzeba było od razu do mnie zawitać - mieszkamy blisko siebie :wink:


Z Klexmixem mieliśmy ogromy problem żeby się zgrać przez dwa lata lekko i w sumie wyszło spontanicznie trochę. Niedługo (no w lipcu) będę mógł się pojawić w tych rejonach więc możemy się zgadać Cisiel. :wink:

greos39 pisze:Philipsy Silver Vision zawsze na propsie :-D
Z modami na ciemno poszedłeś w tę samą stronę którą kminiłem u siebie - właśnie podjąłem decyzję że działam u siebie ^^
Za obszycie foteli ile dałeś jeśli można?
Bo kminie zmianę, ale może jednak obszycie będzie lepszą opcją.


Te czarne detale moim zdaniem jakkolwiek wyróżniły nudny srebrny kolor, gdzie takich VII jest sporo na drogach. Myślę jeszcze nad czarnym dachem. Jak będziesz miał jakieś pytania o "czarne rzeczy" to śmiało. :lol:
Za fotele dałem 1000 zł, góra (czyli tam gdzie się siedzi) jest z prawdziwej skóry, boki i tył są już z eko.

Awatar użytkownika
klexmix
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 856
Rejestracja: 05-12-15, 20:18

Re: Celi T23 by Dezy

Postautor: klexmix » 11-05-22, 21:56

Ile by wzięli za samo profesjonalne spolerowanie reflektorów?
Już drugi detailing mi odmówił bo oni nie będą robić z klosza soczewki i w ogóle za dużo wygibasów ma ta "lampa" :|

Awatar użytkownika
HdS1989
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 189
Rejestracja: 21-10-17, 17:36

Re: Celi T23 by Dezy

Postautor: HdS1989 » 11-05-22, 22:35

Daj też namiar na tą firmę, może przy zbiorowej usłudze na dwóch kompletach dadzą jakiś rabacik xD