Forum Celica-Club zostało zaktualizowane. Więcej informacji tutaj.

Jedną z negatywnych konsekwencji aktualizacji jest konieczność ustawienia nowych haseł - w związku z tym należy skorzystać z funkcji przypomnienia hasła.

Celica ST185 CS No.2470/5000

Roczniki 1990-1993

Moderator: Moderatorzy Projektow

Awatar użytkownika
Fryc85
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 2408
Rejestracja: 05-03-06, 14:38
Lokalizacja: Krosno

Postautor: Fryc85 » 11-06-18, 21:51

Ta półka pod radiem to Ori do ramki 2din?

Awatar użytkownika
cccp88
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 912
Rejestracja: 21-03-10, 22:11
Lokalizacja: Czechowice- Dz

Postautor: cccp88 » 11-06-18, 22:10

Fryc85 pisze:Ta półka pod radiem to Ori do ramki 2din?


Tak, mam taką samą ;)

Awatar użytkownika
outatime
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 692
Rejestracja: 18-03-09, 08:40
Lokalizacja: arreat summit

Postautor: outatime » 12-07-18, 20:41

27 maj - zaczęła wariować temperatura płynu chłodniczego, ponad połowę skali i wywalać płyn ze zbiorniczka wyrównawczego.

Stwierdziłem że pora wymienić starą chłodnicę, nawet specjalnie jej nie sprawdzałem czy przecieka.
Obrazek

Zacząłem przeglądać resztę układu aby przy okazji wyeliminować inne, znane mi już wcześniej problemy.
Zdemontowałem zbiorniczek wyrównawczy, na dnie znajdowało się nieco szlamu... powinienem zajrzeć tam wcześniej. Oczyszczone, wypłukane.
Obrazek Obrazek

Kolejno, sprawdziłem zawór nagrzewnicy. Podejrzewałem że nie trzyma, bo cały czas lekko ciepłe powietrze mi leciało do kabiny, pomimo ustawienia na chłodne.
Sprawdziłem go podłączając pod wąż ogrodowy i puszczając wodę - w ogóle nie trzymał.
Wymieniłem.
Obrazek

Następna - nagrzewnica. Problem taki że ciągle słyszałem przelewającą się ciecz w kabinie (chlupanie, pluskanie) podczas gdy było ustawione na grzanie. A z nawiewów nie leciało zbyt ciepłe powietrze (mam porównanie z ST182 i wiem że powinno być dosyć gorące).
Przepłukałem nagrzewnice (podpięcie węża ogrodowego i puszczenie lekko wody) ale nie pomogło.
Musiałem ją także wymienić, ale o tym później, tutaj też pierwszy raz zaglądam odkąd mam CSa :wink:
Obrazek

Zamienniki chłodnicy dedykowane do ST185 zaczynają się od około 600zł - trochę drogo jak na OEM no name chłodnicę, więc wolałem już dołożyć do czegoś lepszego.
Obrazek

Porównanie ze starą chłodnicą.
Obrazek

Rdzeń Mishimoto 5cm grubości, stock 2,7cm.
Obrazek

Wydawało mi się że będę musiał wymienić też wentylator, bo będzie za ciasno. (Ale już po zamontowaniu okazało się że stary też by wszedł, tylko trzeba by najpierw zdemontować dolot do turbo.)
Porównanie:
Obrazek Obrazek

Nowy wentylator 12cali (wydajność 1350CFM) jest znacznie lżejszy i zajmuje mniej miejsca. Jednak zależało mi na wykorzystaniu fabrycznego fartucha aby jak najlepiej odsysało ciepło z powierzchni chłodnicy.
Obrazek

Mocowania na chłodnicy nie pokrywały się dokładnie z fabrycznym fartuchem toyoty.
Musiałem zrobić dziury, przyciąć lub rozwiercić, w zależności od położenia konkretnego otworu.
Obrazek

No i siedzi. Warto wspomnieć że dodałem podkładki i użyłem dłuższych śrub na górne mocowania chłodnicy - jest wyższa niż fabryczna i nie do końca to siedziało jak powinno.
Obrazek

Nie wiem dokładnie co mogło być przyczyną wyższej temperatury, obstawiałem ogólną niewydolność układu chłodzącego spowodowanego starą chłodnicą, być może przeciekającą, lub gdzieś w środku przytkaną - trudno powiedzieć, i tak najlepiej było ją wymienić.
Druga sprawa która mogła mieć wpływ to zamulony zbiorniczek wyrównawczy, przez co nie zaciągało z niego płynu w razie potrzeby (przytkana plastikowa nakładka na wężyku).

W każdym razie, po wykonaniu powyższych prac, do tej pory nie wystąpiło podwyższenie temperatury, płynu też już nie wywala.
Ostatnio zmieniony 13-07-18, 19:53 przez outatime, łącznie zmieniany 3 razy.
what a ya gonna say now ? huh ? huh ?

Awatar użytkownika
outatime
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 692
Rejestracja: 18-03-09, 08:40
Lokalizacja: arreat summit

Postautor: outatime » 12-07-18, 21:39

1 - 5 lipca wymiana nagrzewnicy i parę innych rzeczy...

Tak wygląda kokpit aby bezkolizyjnie wyjąć nagrzewnicę :-D
Obrazek

Obudowa okazała się pęknięta, jedno z mocowań było też ułamane (drobiazg, ale i tak ją wymieniłem), także chyba jedna z klapek w środku nie siedziała w jednym z zawiasów.
Obrazek

Obrazek Obrazek

Jak już miałem to wszystko wyjęte, to trzeba było iść dalej i zajrzeć do środka i zacząć odświeżanie.
Nie mogłem po prostu wymienić nagrzewnicy i wsadzić cały ten syf.
Obrazek Obrazek

Rozebrałem na części pierwsze. Zdjąłem wszystkie klapki i mechanizmy.
Obrazek

Mycie.
Obrazek

Umyte.
Obrazek Obrazek

To samo z wentylatorem. (I środkowym tunelem pomiędzy, ale fot już tu nie robiłem, bo nie było tam wiele do zrobienia. Ogólnie umyty został cały układ wentylacji dla pełnego efektu)
Obrazek Obrazek

Niektóre z klapek były pokryte dziwnym materiałem, jakby natryskaną gąbką. Przy myciu rozsypało mi się to w rękach.
Po oczyszczeniu powierzchni i wygładzeniu nieco papierem ściernym, nakleiłem nową gąbkę na taśmie dwustronnej, odpowiedniej grubości.
Obrazek

Dalej, staranne składanie i smarowanie oczyszczonych elementów mechanizmu oraz całej reszty układanki.
Obrazek Obrazek

Obrazek Obrazek

Płukanie "nowej" nagrzewnicy przed montażem.
Obrazek

Całość gotowa do montażu i składam.
Obrazek Obrazek

Szkoda mi było całej roboty, bo nie ma żadnych filtrów kabinowych i za jakiś czas znowu się dostanie syf... więc zaimprowizowałem.
Wejście do całej wentylacji, na części przed wentylatorem - zamiast gąbki przykleiłem rzep i przymocowałem na nim filtr do okapów kuchennych :-D To samo także na wejściu powietrza z wewnątrz kabiny.
Obrazek Obrazek

Tu przylega.
Obrazek

I składanie wnętrza. Jeszcze warto wspomnieć że w ubiegłym roku pomalowane proszkowo główne wzmocnienie, na którym opiera się kolumna kierownicy i cała deska rozdzielcza.
Powierzchowna rdza lubi na tych elementach gościć.
Obrazek Obrazek

Już na tym etapie przetestowałem czy wszystko działa - i jest super.
Ładnie cicho chodzi, wszystkie klapki, mechanizmy, wentylator i powietrze jakby świeższe :)
Dźwięki płynacej cieczy w nagrzewnicy ustały i zaczęło grzać bardzo mocno - prawidłowo.
Są jeszcze filtry węglowe do takich okapów, chyba następnym razem taki przetestuję :lol:
Zajrzę do filtra za jakiś czas i opowiem jak się sprawdził.

Był jeszcze drobiazg, że pomimo wymiany zaworu nagrzewnicy (wcześniejszy post), nadal leciało mi ciepłe powietrze do kabiny. Po sprawdzeniu zakresu jego pracy, okazało się że nie był domykany.
Przepiąłem linkę kilka mm aby była bardziej napięta i mogła domknąć zawór, teraz jest ok.
what a ya gonna say now ? huh ? huh ?

Awatar użytkownika
Frugo
Klubowicz
Klubowicz
Posty: 2562
Rejestracja: 07-07-11, 23:17
Lokalizacja: Toruń

Postautor: Frugo » 14-07-18, 12:00

Dora robota 8) :-D

Miło popatrzeć jak ktoś dba o klasyka 8)
Po prostu Frugo

Awatar użytkownika
vegeta_84
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 978
Rejestracja: 04-02-09, 20:12
Lokalizacja: Podbeskidzie

Postautor: vegeta_84 » 14-07-18, 17:26

A jak z dojściem do wymiany pseudo filtra kabinowego ? Znowu trzeba będzie rozbierać pół auta :) ?
Jak będziesz wymieniał to dołóż ten węglowy, znacznie poprawi jakość powietrza ;)
Szacun za tą pracę, musisz mieć kupe cierpliwości. Już wiem komu to zlecę :D
Obrazek
fanatyk V-gen

Awatar użytkownika
outatime
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 692
Rejestracja: 18-03-09, 08:40
Lokalizacja: arreat summit

Postautor: outatime » 14-07-18, 20:44

Dzięki Frugo :)
Vegeta, z tego co widziałem, powinno wystarczyć zdjąć schowek i środkowy segment z wentylacji i będzie dostęp do części z filtrem. Napewno więcej roboty niż w aucie przystosowanym fabrycznie do filtra, ale jak dla mnie to nie problem. Zajrzę tam wkrótce.
Dzięki :)
what a ya gonna say now ? huh ? huh ?

Awatar użytkownika
Marcin
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 1057
Rejestracja: 19-01-08, 20:07
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Marcin » 15-07-18, 11:41

Wow, szacun za tyle pracy
Potrzebujesz części do V generacji? Pisz do mnie na PW. Tutaj moja Niunia 260 KM

Awatar użytkownika
vegeta_84
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 978
Rejestracja: 04-02-09, 20:12
Lokalizacja: Podbeskidzie

Postautor: vegeta_84 » 15-07-18, 15:23

Ale czy łatwo wyciągnąć ten tunel przy skręconym całym nawiewie ? Raz próbowałem wyjąć w jednym struclu to połamałem zaczepy itd. Masakra :roll:
Obrazek

fanatyk V-gen

Awatar użytkownika
bartek_asik
Klubowicz
Klubowicz
Posty: 5780
Rejestracja: 10-11-06, 10:48
Lokalizacja: Wielkopolska

Postautor: bartek_asik » 16-07-18, 04:55

Mega robota! Szacun za podejście do tematu - raz a dobrze :)
セリカ ST182 - sold
Swift GTi Rally - sold
セリカ ST162 - rally >>in progress<<
Corolla E12 - daily - for sale
Doblo 263 Power - work
Chevy TrailBlazer - daily :)

"Mąż tam w świecie za funtem odkładał funt
Na Toyotę przepiękną aż strach"

Awatar użytkownika
Fryc85
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 2408
Rejestracja: 05-03-06, 14:38
Lokalizacja: Krosno

Postautor: Fryc85 » 17-08-18, 00:38

Widzę że odszczurzanie wentylacji na topie
Kawał dobrej roboty

Awatar użytkownika
outatime
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 692
Rejestracja: 18-03-09, 08:40
Lokalizacja: arreat summit

Postautor: outatime » 21-08-18, 20:41

Marcin, bartek_asik, Fryc85 dzięki :-)
vegeta_84, nie do końca wiem co masz na myśli. Może robiłeś coś w nieodpowiedniej kolejności.

27 lipca
Wymieniłem świece, kopułkę i palec rozdzielacza zapłonu - od dwóch miesięcy, tuż po odpaleniu sporadycznie paliła na 3 cylindry, po kilkunastu sekundach zaczynała na 4. Ostatnio objawy się nasiliły więc musiałem się tym zająć. Po wymianie wszystko ok.

Na fotce numery części, wiem że często się dostaje nieodpowiednią kopułkę...
Obrazek

Od lewej 4 stare świece, porównanie z nową :-)
Obrazek

Stara kopułka.
Obrazek

Nowa kopułka.
Obrazek

Z lewej stary palec, z prawej nowy, porównanie.
Obrazek Obrazek


15 sierpnia
Zamontowałem ponownie fabryczny wentylator chłodnicy.
Jest on ZNACZNIE wydajniejszy, potrafi zrobić konkretny przeciąg pod maską i chłodzi w kilkanaście sekund i się wyłącza. Ten cienki którym zastąpiłem fabrykę potrafił się kręcić po kilka minut, nawet jak nie było zbyt gorąco.
Temperatura była nadal w normie, ale wg mnie za słabo, więc wróciłem do fabrycznego.

Ogólnie nie polecam tego typu cienkich wentylatorów, są znacznie gorsze niż fabryka.
Dźwięk też niezbyt przyjemny ten cienki strasznie wył. Fabryczny jest znacznie cichszy.

Dla przypomnienia cienki:
Obrazek Obrazek

Powrót do fabrycznego:
Przy montażu musiałem tylko dodatkowo zdemontować dolot do turbo. Warto.
Obrazek Obrazek
what a ya gonna say now ? huh ? huh ?

Awatar użytkownika
Fryc85
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 2408
Rejestracja: 05-03-06, 14:38
Lokalizacja: Krosno

Postautor: Fryc85 » 22-08-18, 19:05

Taki prosty kształt łopat który tnie powietrze musi wyć nie sądzę aby przy produkcji tego ktoś tym sobie zawracał kopyto.I mała powierzchnia

Pytanie o sciaganie zaworka spod maski do nagrzewnicy.Grzałeś węże lub coś tego?Jak kiedyś próbowałem sciągnąć to masakra ani nie dygnie bałem się rozwalić plastik

Awatar użytkownika
krrizz
Klubowicz
Klubowicz
Posty: 1979
Rejestracja: 07-05-06, 12:40
Lokalizacja: stąd

Postautor: krrizz » 22-08-18, 21:28

Noooooo Łukasz kawał cholernie dobrej roboty !!!! jestem pod dużym wrażeniem!!
Swoją drogą elementy wentylacji nie były aż tak "zapuszczone" pomimo braku jakiejkolwiek filtracji powietrza wpadającego

Awatar użytkownika
outatime
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 692
Rejestracja: 18-03-09, 08:40
Lokalizacja: arreat summit

Postautor: outatime » 22-08-18, 22:15

Fryc85, Dźwięk mi nie przeszkadzał, po prostu ma inną charakterystykę. Oczywiście dawał radę chłodzić, ale zauważalnie słabiej i dłużej niż fabryczny, wystarczyło przyłożyć rękę aby poczuć znaczną różnicę w sile podmuchu powietrza. Mogłem też nieco zmienić jego skuteczność montując w fabrycznym fartuchu toyoty, no ale tak czy inaczej fabryczny jest lepszy. I jeśli nie ma potrzeby i jest miejsce przy montażu grubszej chłodnicy, to każdemu polecam go zostawić.
Zawór od nagrzewnicy - po pierwsze odpowiednie narzędzia do ściągnięcia opasek zaciskowych, kleszcze z zakrzywioną końcówką się przydają.
Jeśli wąż nie był długo ruszany, to będzie przyklejony, trzeba go powoli rozruszać aż puści i trochę cierpliwości jeśli nie od razu, tego typu prace to proces. Daj sobie chwilę przerwy i zacznij znowu.

krrizz, dzięki ;-)
Heh przypomniało mi się jak pocisnąłem około 220km/h jeszcze przed wyczyszczeniem nawiewów, to nagle dostałem w twarz tumanami kurzu z nawiewów - było PUFF ! jakby się odetkało :lol: Więc moja szybsza jazda trochę przyczyniła się do przedmuchania wentylacji :twisted:
what a ya gonna say now ? huh ? huh ?